Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Polecam  wszystkim, którzy kreują  proces nauczania/uczenia się jako otwarty na zmiany,  

Rekomendacja Innowacji Pedagogicznej metodyczno - programowej „Każdy może programować”- autorstwa Pana mgr Krzysztofa Łuczaka, nauczyciela matematyki i informatyki Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie.
Program innowacji - realizowany na zajęciach dodatkowych w ramach kółka informatycznego w roku szkolnym 2016-2017 (Załącznik nr 1).
Innowacja koreluje z „Podstawą programową kształcenia ogólnego …”.

---> Pełna treść rekomendacji <---

---> Program Autorski - "Każdy może programować" <---

     Zadziwiająca jest obojętność środowiska wobec proponowanych przez władzę centralną zmian w systemie edukacji. Bez większych oporów natury etycznej  rzuciliśmy się – my nauczyciele – na jeszcze nieostygłą spuściznę gimnazjów.

Z wolna zaczynamy też odstępować od dotąd świętowanych w szkołach obchodów różnych dni europejskich, rocznic integracji czy  edukacji prawoczłowieczej, równościowej i dla tolerancji.

Można przypuszczać, że podobny los spotka uczniowskie styczniowe inicjatywy powiązane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, działania proekologiczne i ruchy pro animals.

Nie wiadomo, co z kształtowaniem postaw uczniów zorientowanym na zrównoważone wykorzystywanie zasobów natury, racjonalne konsumowanie i prawa konsumenckie.

Niepewność może zakraść się do świata lektur szkolnych, narracji historycznej, dominant  w naukach przyrodniczych ze wskazaniem na ewolucjonizm.

Czytaj więcej: Przyzwoitość w edukacji

Polska oświata mocno rozedrgana* (pisane 15 września br.). W sytuacji tegoż rozedrgania radzić „coś” metodycznie wydaje się być odwracaniem uwagi, próbą normalizacji albo suplementem diety – czyli czymś niepotrzebnym, nieskutecznym wręcz szkodliwym. Na stan rozemocjonowania, i nie tylko,  dobra szklanka wody, najlepiej z kranu – zimna. Oczywiście prócz świadomości, że po raz – nie wiadomo który – my nauczyciele i nasze placówki jesteśmy zabawkami w łapskach polityków.  
Co nie dopijemy, a będziemy jeszcze w niejakim nastroju, można wykorzystać do doświadczeń, eksperymentów, ewentualnie questingu, organizując uczniom proces dydaktyczny i zapraszając Ich doń.
Utrwaliło się przekonanie, że tylko nauki przyrodnicze (przyroda, biologia, chemia, fizyka) nadają się w szkole do rozkminiania metodami naukowymi: hipotezy, zmienne zależne, tabele obserwacji i inne to ma być świat „pani od przyrody”. Otóż nie, badanie rzeczywistości można prowadzić także na plastyce, języku polskim, historii, językach obcych – na wszystkich przedmiotach. Stawiając przed uczniami problem badawczy, związany np. ze sposobami prezentacji informacji w mediach lub możliwymi reakcjami audytorium na różne style wypowiedzi czy różną poprawność zapisu, będą go eksperymentalnie ogarniać.

Czytaj więcej: Poeksperymentujmy

Dla edukacji patriotycznej w szkołach i placówkach zapaliło się zielone światło. Już przyświeca intensywnie, a będzie tak, że tylko oczy mrużyć. Może być rekonstrukcyjnie, wieczornicowo, akademijnie, elegijnie, ojczyźnianie, nabożeństwowo – słowem, podniośle. Idea ze wszech miar słuszna, bo formowanie postaw młodych ludzi przez dom rodzinny, społeczność lokalną i wreszcie placówki oświatowe to poczucie, odpowiedzialność i zbiorowy obowiązek. Gwoli jasności, trzeba zapytać: jakie treści będą wykorzystane, jakie formy zastosowane i co na to dzieci/młodzież?

---> Pełen tekst artykułu <---

Gdy nasza placówka jest zlokalizowana godzinę drogi, i więcej, od miasta wojewódzkiego lub stolicy, trudno skorzystać z oferty np. 20. Pikniku Naukowego Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik czy XVI Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki w Łodzi.
Zawsze to wyprawa : koszty, organizacja, zachwianie realizacją podstawy programowej i inne wymówki. Ale z drugiej strony n ęci perspektywa skonfrontowania wiedzy i praktyki szkolnej z eksperymentami, doświadczeniami i pokazami w naukowym anturażu, gdy nasi uczniowie mogliby obserwować, a nawet przyciskać, przelewać i podłączać, ... działać jednym słowem.
Jak zatem pogodzić te sprzeczne emocje? Może jakaś własna inicjatywa?

Warto przeczytać ---> cały artykuł <---

Przyszła i zadomowiła się wiosna. Z nią przesilenie z brakami w koncentracji, rozdrażnieniem i niecierpliwością. Smutek, że my w murach a tu słońce coraz gorętsze. I wobec tych ambarasujących okoliczności warto zaproponować coś lekkostrawnego i ożywczego w dydaktyce. Najprościej (najtrudniej?) byłoby zaproponować dobre relacje nauczyciel – uczeń – rodzic. A co, jeśli… „codziennie nas wita przybita kobita”? – tak czasami oceniają rzeczywistość szkolną uczniowie.

 

Cały artykuł na temat "lekcji z komiksem" jest TUTAJ

Minister edukacji narodowej co roku, na podstawie przepisów ustawy o systemie oświaty, ustala podstawowe kierunki realizacji polityki oświatowej państwa w danym roku szkolnym. W tym padło m. in. na rozwijanie kompetencji czytelniczych oraz upowszechnianie czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Rok szkolny wszedł łagodnie w drugie półrocze, więc można zapytać – co w temacie upowszechniania czytelnictwa słychać? Coś drgnęło, przyrosło, zainspirowało? Jak kształtują się wskaźniki wypożyczeń i przerobień lektur? Kto na wychowaniu fizycznym podczytywał „Wszystko za Everest” Krakauera i „Rowerem przez Saharę…”; na przyrodzie „Przewodnik prawdziwych tropicieli” Wajraka; na geografii coś Wojciechowskiej, Cejrowskiego, Badera, Stasiuka?

 ---> Pełen tekst artykułu <---

Nie wiadomo, jak ze wszystkim w nadchodzącym roku będzie, ale projekt edukacyjny jako metoda pracy z uczniami powinien się ostać. Jeśli tak, to korzystać z projektu powinniśmy z przekonania, że nauczanie jest już passé. Od jakiegoś czasu wypada organizować proces dydaktyczny, tzn. interesować uczniów tematami/ problemami, włączać ich w dociekania, usamodzielniać w pasjach badawczych i poznawczych oraz kontraktować odpowiedzialność.
Jakie umiejętności są nam niezbędne w posługiwaniu się  projektem edukacyjnym? Przede wszystkim umiejętności: strukturyzacji i kontraktowania zadań, umiejętność kierowania procesem grupowym i oceniania kryterialnego. Kłopot może być z pierwszą, nie przez wzgląd na definicję, ale przez zastosowanie w praktyce.  W projektach mocno ustrukturyzowanych nauczyciel precyzyjnie określa uczniom tematykę, zakres, założenia, cele, zadania cząstkowe –  z podaniem do wyboru sposobów realizacji (np. badań, pomiarów, wytworów). Wpływa także na liczebność i skład personalny grup. W projektach słabo ustrukturyzowanych właściwie wszystkie działania – od formowania grup po tematykę i formy realizacji – są w gestii młodych ludzi.

---> Pełen tekst artykułu <---

Jak organizować proces dydaktyczny, żeby zainteresować uczniów? Zaciekawionych włączać do „zabawy”, inspirować do samodzielnego uczenia się, poszukiwania i dalszego „bawienia”? Znajomość odpowiedzi na tak postawione złożone pytanie nie jest jeszcze posiadaniem kamienia filozoficznego, ale stan bliski bogactwa to już prawie.
W tym stanie rzeczy wszystkie środowiska byłyby usatysfakcjonowane: aktywnością uczniów, ciekawością poznawczą i samodzielnością badawczą. Spełnienie marzeń jest w zasięgu ręki – w starym, znanym z nazwy i lektury (?) dokumencie – podstawie programowej kształcenia ogólnego. Póki jeszcze obowiązuje, znaleźć tam można delegację do realizowania edukacji przyrodniczej i humanistycznej w… „naturalnym środowisku poza szkołą (…) w ogrodzie botanicznym, w gospodarstwie rolnym (…) przez udział w koncertach i spektaklach (…) w życiu społeczności lokalnej”.

Czytaj więcej: Terenowa edukacja

Na stronie internetowej: http://www.kuratorium.lodz.pl/data/notices/gis_-_woda_pitna.pdf znajdziemy dokument Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny: „Zasady udostępniania wody wodociągowej dzieciom w placówkach szkolno-wychowawczych – bezpieczne formy i zalecenia higieniczno-sanitarne”. Najkrócej rzecz ujmując – bo dokument ma aż 27 stron – idzie nowe. Woda wodociągowa ma formalne i prawne podstawy zadomowić się w szkołach na zdrowie naszych uczniów. Przed nią szansa uczynienia ze szkoły miejsca przyjaznego.

Szkoła potrzebuje katalizatorów, przyspieszających w jej strukturze tworzenie klimatu/atmosfery sprzyjającej uczeniu się mimo wszystko; budowaniu relacji i empatii, mimo wszystko. W nadchodzących czasach potrzebujemy tego bardzo my nauczyciele, potrzebują uczniowie.

 

Czytaj więcej: Klimat szkoły